Znajdziesz nas również

  • White Facebook Icon
  • White YouTube Icon

Nielegalne nagranie jako dowód w sprawie pracowniczej?

28.04.2018

Żelazny dowód. Czarno na białym. Prowokacja! Manipulacja faktami! – czy tak naprawdę dopuszczalny jest dowód z ukrytego nagrania? Czy nielegalne nagranie rozmowy pracownika z pracodawcą może być dowodem w sądzie? O tym w dzisiejszym artykule ;)

 

Każdy z nas jest obecnie wyposażony w sprzęt (małego) szpiega. Telefony komórkowe, dyktafony, wszelkie smart-urządzenia umożliwiają nam nagranie dźwięku i/lub obrazu w łatwy, a zarazem dyskretny sposób. Czy zatem nie ma nic złego w tym, że nagrywamy kogoś bez jego wiedzy?

 

Czy to całkiem legalne?

 

Zgodność z prawem takich działań stoi pod znakiem zapytania.  Zgodnie z art. 267 § 3 kodeksu karnego, grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 podlega ten, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem. Znamiona tego przestępstwa wypełnia zatem ten, kto nagrywa rozmowy osób trzecich, bez ich wiedzy i zgody, przy równoczesnym nieuczestniczeniu w rozmowie.

 

Jednak czy za przestępstwo można uznać nagranie rozmowy w której się uczestniczy? Na tle art. 267 kodeksu karnego, należy przyjąć, iż nie jest to zagrożone odpowiedzialnością karną. Bowiem osoba rejestrująca rozmowę jest jej uczestnikiem ;) Nie sposób więc twierdzić, że rejestrowała treść dla niej nieprzeznaczoną.

 

Jak nie karna to cywilna?

 

Brak odpowiedzialności prawnokarnej nie wyklucza ewentualnej odpowiedzialności cywilnoprawnej. Wizerunek, głos stanowi bowiem dobro osobiste każdego z nas. Dobro to z kolei podlega ochronie prawnej. Zgodnie z art. 23 kodeksu cywilnego dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

 

Katalog dóbr osobistych jest jednak katalogiem otwartym, a to znaczy że przepis nie wskazuje wszystkich dóbr osobistych jakie podlegają ochronie lecz tylko podaje przykłady dla właściwej dalszej interpretacji. Możliwe jest  więc konstruowanie dóbr osobistych innych niż wskazane w cytowanym przepisie.

 

Nagranie dopuszczalne jako dowód czy też nie?

 

Nie ma wprost przepisów wskazujących na dopuszczalność bądź nie dowodu z ukrytego nagrania. Pomocne w tym zakresie jest orzecznictwo sądów.

 

W uzasadnieniu wyroku z dnia 25 kwietnia 2003 r. (IV CKN 94/01, LEX nr 80244) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że nie ma zasadniczych powodów do całkowitej dyskwalifikacji dowodu z nagrań rozmów telefonicznych, nawet jeżeli nagrań tych dokonano bez wiedzy jednego z rozmówców, skoro strona pozwana nie zakwestionowała skutecznie w toku postępowania autentyczności tego materiału. Wyrok ten wydano w sprawie o rozwód, przy czym - jak wynika z uzasadnienia - nagrania rozmów telefonicznych nie stanowiły w tej sprawie jedynego dowodu, na podstawie którego przypisano stronie przyczynienie się do rozkładu pożycia małżeńskiego.

 

Z kolei w wyroku z dnia 10 stycznia 2008 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu (I ACa 1057/07, LEX nr 466434) zajął stanowisko, zgodnie z którym dowody uzyskane w sposób sprzeczny z prawem nie powinny być co do zasady dopuszczone, uznając, iż podstępne nagranie prywatnej rozmowy godzi w konstytucyjną zasadę swobody i ochrony komunikowania się (art. 49 Konstytucji RP). Zdaniem Sądu Apelacyjnego, poglądy orzecznicze, aczkolwiek wydają się przeciwstawne, to jednak ani nie przyjmują całkowitej dowolności w procesowym wykorzystywaniu dowodów uzyskanych "z naruszeniem prawa", ani też nie opowiadają się za bezwzględnym zakazem korzystania z nich.

 

W każdym razie, podejmując decyzję w tym przedmiocie, sąd orzekający w danej sprawie winien mieć na uwadze, że częstokroć będzie miał w niej miejsce konflikt pomiędzy wartościami konstytucyjnie chronionymi, to jest najczęściej prawem do sprawiedliwego, czyli także zgodnego z prawdą, rozpatrzenia sprawy przez sąd (art. 45 Konstytucji RP), a prawem do wolności i ochrony komunikowania się (art. 49 Konstytucji RP). Dlatego też trudno jest wyartykułować w omawianej kwestii generalną dyrektywę, która znajdzie zastosowanie we wszystkich przypadkach, a zapewne nie jest to możliwe w ogóle.

 

W takim stanie rzeczy decyzja o dopuszczeniu dowodu uzyskanego "sprzecznie z prawem" powinna uwzględniać szczególne okoliczności konkretnej sprawy, które w jednym przypadku mogą usprawiedliwiać danie pierwszeństwa dążeniu do rozpatrzenia sprawy zgodnie z prawdą materialną, a w innym przypadku danie pierwszeństwa prawu do ochrony tajemnicy komunikowania się.

 

Orzecznictwo wskazuje także (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 9 października 2014 r. I ACa 432/14) , że "jeżeli jedna ze stron przedstawia dowód z potajemnego nagrania rozmowy jako dowód na niekorzyść strony przeciwnej, to wówczas powinny być przy pomocy innych środków dowodowych, zwłaszcza dowodu z zeznań świadków lub z przesłuchania stron, bardzo starannie i wnikliwie wyjaśnione przyczyny i okoliczności, w jakich nagranie zostało dokonane.” Za powyższym przemawia to, że taki dowód może mieć w sobie dużo cech instrumentalnego wykorzystania przez osobę nagrywającą.

 

W wyroku z dnia 20 września 2017 r. ( sygn. IV Pa 28/17) Sąd Okręgowy w Elblągu wskazał, że orzecznictwo sądów generalnie wskazuje, że potajemnie dokonane nagranie może być dowodem, o ile jest autentyczne, nie narusza prywatności czy zasad współżycia społecznego. Dopuszczalnym jest dowodzenie określonych faktów w oparciu o nagrania rozmów, które zostały sporządzone bez wiedzy i zgody osób biorących w nich udział, gdyż kodeks postępowania cywilnego nie zakazuje korzystania z tego rodzaju dowodów. W orzecznictwie podkreśla się też, że jeśli rozmowę nagrywa jeden z uczestników rozmowy, to nie narusza on prawa do wolności komunikowania się gwarantowanej Konstytucją. Tego rodzaju działanie jednego z rozmówców może być wyłącznie rozpatrywane pod kątem naruszenia dobrych obyczajów. Nie oznacza to jednak, że sąd nie może skorzystać z takiego nagrania w toku prowadzonego postępowania dowodowego.

 

Pamiętajmy jednak że samo dopuszczenie dowodu z takiego nagrania nie oznacza jeszcze, że sąd dokona ustaleń w zgodzie z treścią zapisu zarejestrowanego na nagraniu. Sąd ocenia dowód z nagrania tak jak każdy inny biorąc pod uwagę na ile wynikające z niego treści odpowiadają rzeczywistemu przebiegowi zdarzenia.

 

Co ciekawe, powyższe przyzwolenie (choć nie takie stanowcze i jednoznaczne) na nielegalne nagrania znajduje dodatkowe oparcie w niedawnej nowelizacji procedury cywilnej i kodeksu cywilnego. 8 września 2016  w życie weszła nowelizacja, dzięki której zdefiniowano, że dokumentem jest każdy nośnik informacji, a więc także nagranie. Tym samym w procedurze cywilnej wprost dopuszczono możliwość posłużenia się dowodami z nagrań dźwięku jak i obrazu. Sąd przeprowadza je stosując odpowiednio przepisy o dowodzie z oględzin lub o dowodzie z dokumentu. Tym samym nagranie rozmowy, jako takie, jest dopuszczalnym dowodem w sprawie. Kontrowersje budzi jedynie nagranie zdobyte w sposób nielegalny.

 

Tym samym, o tym czy dowód z nielegalnego nagrania zostanie dopuszczony w sprawie pracowniczej, zależy tylko i wyłącznie od okoliczności sprawy, oceny takiego dowodu przez sędziego, wykazania jego autentyczności. Kluczowym będzie fakt niemożności dowodzenia i dochodzenia swoich praw poprzez inne środki dowodowe. Czasami bez nagrania nie da się wykazać prawdziwego przebiegu zdarzeń, zwłaszcza gdy mamy do czynienia ze „słowem przeciwko słowu”. Nie jest jednak wprost przesądzone, że pracodawcy powinni się bać, bowiem sąd każdorazowo zbada dowód pod kątem autentyczności oraz tego czy rozmowa nie była zmanipulowana przez drugą stronę. Tak czy inaczej dopuszczenie takiego dowodu zależy od decyzji Sądu ;)

 

Wpis nie stanowi porady ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa  oraz ma charakter wyłącznie  informacyjny. Stanowi  wyraz poglądów jego  autora na tematy prawnicze związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prasowych. Kancelaria Ostrowski i Wspólnicy Sp.K. i autor wpisu nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych na jego podstawie.

 

 

 

Please reload