Czy pracodawca ma prawo wprowadzić zakaz zatrudniania małżeństw w swoim przedsiębiorstwie?

14.02.2018

 

Walentynki, Walentynki, święto zakochanych oraz…. psychicznie chorych? ;) Patronem święta zakochanych jest Święty Walenty i właśnie 14 lutego w kościele katolickim obchodzone jest jego wspomnienie. Za czasów swojej działalności udzielał on ślubu zakochanym, czasami nawet wbrew woli rodziców. Oprócz tego w Polsce jest patronem ciężkich chorób, zwłaszcza umysłowych, nerwowych i epilepsji. Niektórzy nie widzą jednak różnic między przypadłościami, którym święty ten patronuje ;). [1]

 

Pozostając w miłosnym nastroju, napiszemy o kwestii zatrudniania małżeństw w jednym przedsiębiorstwie. A właściwie, zastanowimy się, czy są ku temu jakieś przeciwwskazania.

 

Można zauważyć praktykę, szczególnie w wielkich korporacjach, do wprowadzania tak zwanych kodeksów dobrych praktyk, czy też kodeksów etycznych, w których uregulowanoby zasady zatrudniania osób spokrewnionych czy połączonych węzłem małżeńskim ;). Takie właśnie akty wewnętrzne miałyby stać na straży sprawiedliwej praktyki kadrowej i przeciwdziałać nepotyzmowi.   

 

Przede wszystkim chodzi tu o niezatrudnianie osób z rodziny na stanowiskach, na których dochodzić może do zależności służbowej (podległości) między nimi. Częstym zjawiskiem jest też niezatrudnianie w jednym dziale osób z tej samej rodziny, bądź będących parą (małżeńską, a czasem rzeczone ograniczenie dotyczy już nawet narzeczonych).

 

Te pewne zasady - utrudnienia w znalezieniu zatrudnienia, w miejscu gdzie pracę świadczy już ktoś nam bliski, są swoistego rodzaju obchodzeniem swobody pracodawcy w kształtowaniu zespołu pracowników oraz również prawa pracownika do decydowania, o tym, gdzie chce być zatrudniony.

 

Wskazać jednak należy, że w Polsce, spółka nie może formalnie zabronić zatrudniania osób spokrewnionych. Z doświadczenia można założyć, że w przeważającej większości przypadków, starający się o etat i niewybrany wyłącznie z powodu tego, że w spółce pracuje już ktoś z jego rodziny, spokojnie mógłby odebrać taką decyzję jako dyskryminującą jego osobę. A to z kolei mogłoby oznaczać wygrany proces pracowniczy…

 

Podsumowując, prymat cały czas wiedzie zasada swobodnego doboru pracowników, tak by wybrać osoby których charakter i osobowość podkreślą misję przedsiębiorstwa z poszanowaniem tradycji. Chodzi więc o uzyskanie odpowiedniego „materiału ludzkiego” w postaci załogi przedsiębiorstwa posiadającego właściwy zestaw umiejętności i kwalifikacji. To powinien być obiektywny czynnik wyboru, a nie informacje z odpisu aktu stanu cywilnego.

 

Istnieją jednakże wyjątki, ograniczające praktyki dowolnego doboru kadrowego.

 

Przykładowym wyjątkiem od zasady swobody doboru pracowników są pracownicy uczelni wyższych. W ich przypadku, Prawo o szkolnictwie wyższym wprost wskazuje, że pomiędzy nauczycielem akademickim, a zatrudnionym w tej samej uczelni jego małżonkiem, krewnym lub powinowatym do drugiego stopnia włącznie oraz osobą pozostającą w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli nie może powstać stosunek bezpośredniej podległości służbowej. Nie dotyczy to osób pełniących funkcje organów jednoosobowych uczelni, dla których ustawa przewiduje powoływanie ich w drodze wyborów.

 

Wprowadzenie powyższej regulacji miało na celu zapobieżenie konfliktowi interesów, wynikającemu z podległości służbowej osób spokrewnionych i spowinowaconych i to zarówno na uczelniach publicznych, jak i niepublicznych. Ważny jest także fakt, że dotyczy to pracowników uczelni którzy nie są nauczycielami akademickimi.[2]

 

Drugim przykładem są pracownicy służby cywilnej. I tak, zgodnie z art. 79 ustawy z dnia z 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej, w urzędzie nie może powstać stosunek podległości służbowej między małżonkami oraz osobami pozostającymi ze sobą w stosunku pokrewieństwa do drugiego stopnia włącznie lub powinowactwa pierwszego stopnia oraz w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli.

 

Przepis ten ma na celu niedoprowadzenie do sytuacji, w których bliskie relacje osobiste, pomiędzy przełożonym a podwładnym w służbie publicznej mogłyby zagrozić obiektywizmowi i profesjonalizmowi działań pracownika. Ponadto, wskazuje się też, że ma on pozytywny wpływ na higienę psychiczną relacji małżeńskich i innych rodzinnych. Jako wyjątek od zasady wolności pracy i wolności wyboru zawodu, powinien on, jak i poprzednie, być interpretowany ściśle.[3]

 

Do powyższego nawiązuje także art. 26 ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych. Małżonkowie oraz osoby pozostające ze sobą w stosunku pokrewieństwa do drugiego stopnia włącznie lub powinowactwa pierwszego stopnia oraz w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli nie mogą być zatrudnieni w jednostkach, o których mowa w art. 2, jeżeli powstałby między tymi osobami stosunek bezpośredniej podległości służbowej.

 

A po takiej dawce informacji o ograniczeniach w zatrudnieniu osób spokrewnionych i spowinowaconych, z okazji walentynek, życzymy Wam, drodzy Czytelnicy duuuużo miłości ;)

 

 

[1] http://www.bialystokonline.pl/14-luty-dzien-zakochanych-czy-dzien-chorych-psychicznie,artykul,47333,8,1.html;

[2] Chmielnicki Paweł (red.), Stec Piotr (red.), Prawo o szkolnictwie wyższym. Komentarz, opublikowano: LEX/el. 2017;

[3] Baran Krzysztof W. (red.), Komentarz do ustawy o służbie cywilnej, [w:] Prawo urzędnicze. Komentarz

opublikowano: LEX 2014;

 

 

Wpis nie stanowi porady ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa  oraz ma charakter wyłącznie  informacyjny. Stanowi  wyraz poglądów jego  autora na tematy prawnicze związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prasowych. Kancelaria Ostrowski i Wspólnicy Sp.K. i autor wpisu nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych na jego podstawie.

Please reload

Znajdziesz nas również

  • White Facebook Icon
  • White YouTube Icon